BLOG

Niezidentyfikowana kobieta znaleziona na drzewie

Rankiem, we wtorek 13 listopada 2007 roku, włoskie miasto Prato w Toskanii spowite było mgłą. Noc była chłodna, temperatura spadła do 6 stopni. O 8:30 przypadkowy przechodzień́ na wzgórzach nieopodal miasta, w dzielnicy Cavagliano, zauważył ciało kobiety, wiszące na sznurze na gałęzi drzewa oliwnego, tuż obok drogi.

W pobliżu leżało przewrócone plastikowe wiadro. Kobieta nie miała na stopach butów, które leżały obok drzewa, razem z bardzo starannie złożonym wełnianym płaszczem. Na jednej z gałęzi zawieszona była torebka.


Okolice, w których znaleziono ciało są prawie całkowicie opuszczone. W pobliżu znajdują się ruiny średniowiecznych zabudowań, ruiny XVI-wiecznego kościoła San Biagio oraz stara murowana kapliczka, w której tradycyjnie co roku odprawiana jest pasterka. Niedaleko znajduje się też stara nekropolia etruska, La Pozza. Ulica Cavagliano przebiega w większości przez las, czasami wzdłuż pól i gajów oliwnych.

Zmarła kobieta, szczupła i zadbana blondynka w wieku mniej więcej 50-60 lat, nie miała przy sobie żadnych dokumentów, które mogłyby pomóc w jej identyfikacji.

Ubrana była w ciemnoszarą koszulkę, sweter i ciemnoszare spodnie. Wszystkie ubrania były czyste i w bardzo dobrym stanie.

W jej torebce znaleziono okulary przeciwsłoneczne Vinetic i opaskę do włosów, oba akcesoria we wzory typu panterka, grzebień, kilka banknotów o nominale 20 euro oraz wycinki gazet, czasopism, pocztówki i notatki w trzech językach: duńskim, angielskim i francuskim.



9 listopada 2007 rok

Kobieta na pewno znajdowała się we Florencji 9 listopada 2007 roku, miała bowiem przy sobie wydanie lokalnej darmowej gazetki Metro z tą właśnie datą. W styropianowym pojemniku termicznym, zapakowanym w poniedziałek 12 listopada w jednym z florenckich supermarketów sieci Coop, znajdowały się dwie focaccie. Kobieta miała również przy sobie lekarstwo – Livol Multi Total, Dansk Droge A/s. Pierwszy pociąg 13 listopada przyjeżdżał do Prato (z Florencji) o godzinie 6:47.

Wśród znalezionych w torebce czasopism i notatek, które mogą być pomocne w identyfikacji kobiety, znajdowały się:

– mapa miasta Vancouver (Kanada), wydana w języku angielskim, na której zakreślono długopisem Victoria Conference Center z adnotacją „Conference 24-27 sept.” (W tych dniach w centrum konferencyjnym odbywało się doroczne spotkanie poświęcone oprogramowaniu geoprzestrzennemu open source (FOSS4G), wykorzystywanemu przez kartografów, archeologów oraz w sektorze militarnym);

– mapa lotniska w Kopenhadze (Dania);


– niezapisana pocztówka z obciętymi rogami z widokiem nadmorskiego kurortu, z odręcznym dopiskiem „Antalya”;

– wypełniony formularz amerykańskiego miesięcznika popularnonaukowego „Scientific American” z podaniem o abonament na mężczyznę̨ o imieniu Henrik Eis (adres: Box 211, 85547 Payson, AZ, USA).

Według informacji włoskiego programu telewizyjnego Chi l’ha Visto, osoba o takim samym imieniu pracowała jako lekarz w mieście Malov w Danii i zajmowała się wykorzystywaniem technologii laserowej w dermatologii. Z tyłu formularza widniała notatka: Victoria Vancouver Island British Columbia Canada;

– ulotka o wykorzystywaniu technologii laserowej w chirurgii dermatologicznej, z odręcznie zapisanym adresem Cambridge Science Park, Milton Road Cambridge CB4 4FR UK;

-wyrwana strona z miesięcznika “Scientific American” z września 2007, z narysowanym modelem oligopeptydów i opisaną nową technologią komputerową umożliwiającą ich organizację w struktury cząstkowe;

– kartka typu post-it z zapiskami w języku angielskim o tematyce naukowej (wykorzystywanie plazmy powierzchniowej do obserwacji nanometrycznych zmian w absorpcji molekularnej), z tyłu napisano „I love Niels Bohr” (Niels Bohr był duńskim fizykiem, laureatem Nagrody Nobla w 1922 roku za badania struktury atomów oraz emitowanego przez nie promieniowa);

– fragment kartki z życzeniami w języku francuskim, podpisany prawdopodobnie przez osoby o imieniu Roberta i Michel (W zachowanym fragmencie da się odczytać jedynie kilka pojedynczych słów (m.in „miejsce modlitwy” i „macierzyństwo”);

– lokalna darmowa gazetka Metro z Florencji, z datą 9 listopada 2007 roku. W dniach 8-10 listopada we Florencji odbywała się międzynarodowa konferencja „Laser Florence 2007”;

– bilet na włoski pociąg ważny na odcinek do 20km (bez oznaczenia trasy podróży), z odręcznym dopiskiem „Time 13.15 Viareggio” (Viareggio to inne miasto w Toskanii, znajdujące się nad morzem, w przeciwną stronę z Florencji niż Prato);

– kilka stron wyrwanych z kolorowego magazynu, poświęconych duńskiej rodzinie królewskiej, z odręcznymi adnotacjami biograficznymi dotyczącymi królowej i króla Danii (w notatce jest kilka błędów ortograficznych: Dater zamiast Datter, Kong zamiast Konge; błędy te mogą sugerować, że język duński nie był językiem ojczystym zmarłej kobiety);

– niewypełniona etykieta bagażowa skandynawskich linii lotniczych SAS;

– fragment papieru listowego i oficjalnej koperty duńskiej rodziny królewskiej ze stemplem 17 grudnia 1999 roku. Ten rodzaj koperty był przypisany do królowej Danii, Ingrid, która abdykowała, oddając koronę swojej córce Margrethe pięć dni po wysłaniu listu i kilka miesięcy później zmarła.

Od 2007 roku nikt nie upomniał się o ciało zmarłej kobiety, nikomu nie udało się jej zidentyfikować. Żaden włoski hotel nie zgłosił pozostawionego bagażu. Jedyna osoba, która rozpoznała zmarłą była psycholog z San Marino, która jest pewna, że widziała ją podczas konferencji we Florencji, w Villa Viviani. Zmarła miała ponoć zadać pytanie dotyczące technologii laserowej i informatyki. Kobieta mówiła po włosku z silnym obcym akcentem.

Artykuły we włoskiej prasie i włoskie fora internetowe wysuwały różne hipotezy:

– zmarła pracowała przez jakiś czas dla duńskiej rodziny królewskiej, może jako opiekunka czy pokojówka;

zmarła była naukowcem;

– zmarła miała jakieś powiązanie z niemiecką firmą Vinetic, która produkowała mikroczipy komputerowe (jej okulary były właśnie firmowym gadżetem);

– zmarła przebywała jakiś czas w Polsce lub była Polką, jej czarne zamszowe buty były wyprodukowane przez polską firmę, która nie eksportowała obuwia za granicę;

zmarła pracowała dla służb wywiadowczych;

– zmarła cierpiała na jakąś chorobę psychiczną i miała urojenia bądź inne zaburzenia świadomości i wyobrażała sobie, że jest naukowcem, przy tym możliwe, że miała obsesję na punkcie duńskiej rodziny królewskiej.

Zmarła kobieta jest pochowana na cmentarzu Chiesanuova w Prato, z wyrytym na tablicy napisem „Ignota” („Nieznana”) i datą śmierci 13 listopada 2007. Nie wiadomo, dlaczego popełniła samobójstwo i dlaczego akurat na wzgórzach miasteczka Prato we Włoszech. Pewne jest jedynie, że nie była Włoszką.

Czy może ktoś z Państwa widział w Polsce lub znał kobietę o podobnych zainteresowaniach?

UDOSTĘPNIJ:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on skype

PRZECZYTAJ TAKŻE:

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Zapraszamy do współpracy!

Oferujemy możliwość umieszczenia reklamy na stronie głównej oraz w każdym artykule. Dodatkowo posiadamy możliwość publikacji artykułów sponsorowanych i reklamowych.

Zapraszamy do kontaktu w celu ustalenia szczegółów.

it-agencja.pl