– Szymon został na chwilę sam przed blokiem. Potem przybiegł do mnie zapłakany, ale to nie był zwykły płacz dziecka, któremu na przykład ktoś zniszczył zabawkę. Był roztrzęsiony, płakał wielkimi łzami – wyznała mama chłopca dla warszawa.wyborcza.pl. Po jakimś czasie chłopczyk się trochę uspokoił i opowiedział mamie o tym, co go spotkało. – Wydusił tylko: „chciał mi dotykać siusiaka”. Okazało się, że sąsiad powiedział mu, że ma dla niego żołnierzyka, ale oznajmił, że da mu go, dopiero kiedy pójdzie z nim do mieszkania. Szymon wiedział, że nie pozwalam mu chodzić do nikogo do domu, więc oznajmił sąsiadowi, że wejdzie z nim tylko na klatkę schodową. I stamtąd sąsiad wciągnął go do mieszkania za rękę, siłą. Potem zamknął drzwi i nie chciał go wypuścić (…) Chciał, żeby Szymon się rozebrał, i chciał dotykać jego części intymnych. Proponował, że sam się rozbierze i też chciał być dotykany w takie miejsca – dodała wstrząśnięta mam chłopca w rozmowie z warszawa.wyborcza.pl.

57-latek na szczęście wypuścił chłopca

Na koniec, gdy chłopiec nie chciał spełnić chorych żądań 57-latka, mężczyzna wypuścił z mieszkania 9-latka. Po tym, jak chłopiec opowiedział o całym zajściu swojej mamie, kobieta jeszcze tego samego dnia udała się na policję. Bała się, że następnym razem może dojść do tragedii lub mężczyzna znowu zaatakuje i spróbuje skrzywdzić inne dziecko.

Całe zajście zostało zgłoszone na policję i do prokuratury. Dziecko było już przesłuchiwane w obecności mamy. Następnie prokuratura skierowała 57-latka na obserwację psychiatryczną. Jak podała warszawa.wyborcza.pl, mężczyzna miał już na swoim koncie próby molestowania czy gwałtu. Był też skazywany za posiadanie dziecięcej pornografii.

Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa Warszawa-Żoliborz. 57-latek usłyszał prokuratorski zarzut z art. 200 par. 1, który mówi o seksualnym wykorzystaniu nieletniego. Od końca kwietnia 2021 roku przebywa w izolacji.

Źródło:Warszawa. Dramat 9-letniego chłopca. Był molestowany przez sąsiada. Wstrząsająca relacja matki (msn.com)