Wtorek, 13 stycznia 2026
Kryminalne

18-latka zamordowana na Bielanach. Chłopak ukrył ciało w wersalce

Tragiczny finał nocy sylwestrowej. 18-letnia dziewczyna została uduszona przez swojego 28-letniego chłopaka. Ciało ukrył w mieszkaniu na warszawskich Bielanach. Mężczyzna usłyszał zarzuty zabójstwa.

18-latka zamordowana na Bielanach. Chłopak ukrył ciało w wersalce
Oceń artykuł:

Tragiczne odkrycie na warszawskich Bielanach wstrząsnęło opinią publiczną tuż po nocy sylwestrowej na przełomie 2025 i 2026 roku. W mieszkaniu przy jednej z ulic dzielnicy funkcjonariusze znaleźli ciało 18-letniej kobiety, ukryte w wersalce. Ofiara spędziła ostatnie chwile życia w pokoju swojego 28-letniego chłopaka, który po kilku dniach od zdarzenia został zatrzymany przez policję. Alarm podniosła matka dziewczyny, która zgłosiła zaginięcie córki po tym, jak ta nie wróciła do domu po noworocznej imprezie.

Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci młodej kobiety było uduszenie. 28-latek, który początkowo kłamał twierdząc, że odprowadził dziewczynę na przystanek autobusowy, usłyszał zarzuty zabójstwa oraz ukrycia zwłok. Na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa-Żoliborz sąd zastosował wobec mężczyzny trzymiesięczny areszt tymczasowy. Za popełnione czyny grozi mu najsurowsza kara - dożywotnie pozbawienie wolności. Śledztwo prowadzone przez policję z Bielan i prokuraturę jest w toku, a szczegóły sprawy oraz motywy zbrodni nie zostały jeszcze w pełni ujawnione.

Zaginięcie po sylwestrze

Tragiczne wydarzenia miały swój początek w nocy sylwestrowej, kiedy 18-letnia dziewczyna spędzała czas ze swoim 28-letnim chłopakiem. Młoda kobieta wyszła z domu, aby powitać Nowy Rok u boku partnera, jednak nigdy nie wróciła do swojego mieszkania. Najbliżsi początkowo nie podejrzewali niczego złego, sądząc, że nastolatka przedłużyła świąteczne spotkanie.

Kiedy córka nie dawała znaku życia przez kolejne dni, zaniepokojona matka postanowiła działać. Na początku stycznia złożyła oficjalne zgłoszenie o zaginięciu córki na policji. To właśnie wtedy funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania młodej kobiety oraz przesłuchania osób z jej najbliższego otoczenia.

Szczególną uwagę zwrócono na zeznania 28-letniego chłopaka zaginionej. Mężczyzna konsekwentnie powtarzał swoją wersję wydarzeń, twierdząc, że po wspólnie spędzonej nocy sylwestrowej odprowadził dziewczynę na przystanek komunikacji miejskiej. Według jego relacji, tam się rozstali, a nastolatka miała samodzielnie wrócić do domu.

Co więcej, partner zaginionej stanowczo zaprzeczał, jakoby miał jakikolwiek kontakt z 18-latką po sylwestrze. Utrzymywał, że od momentu pożegnania na przystanku nie rozmawiał z nią ani nie spotykał się. Te zeznania stały się kluczowym elementem śledztwa, które wkrótce miało przybrać dramatyczny obrót.

Makabryczne odkrycie

Tragiczne wydarzenia rozegrały się w jednym z mieszkań na warszawskich Bielanach. To właśnie matka podejrzanego mężczyzny zadzwoniła na numer alarmowy 112, powiadamiając służby o przerażającym odkryciu. Kobieta nie spodziewała się, że w pokoju jej syna dojdzie do tak dramatycznej tragedii.

Na miejsce natychmiast zostały zadysponowane służby ratunkowe oraz policja. To, co zastali funkcjonariusze w mieszkaniu, przerosło najgorsze oczekiwania. Ciało 18-letniej dziewczyny zostało znalezione ukryte w rozłożonej wersalce w pokoju młodego mężczyzny. Ofiara była ukochaną podejrzanego, para pozostawała w związku.

Ratownicy medyczni, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, mogli jedynie stwierdzić zgon młodej kobiety. Wszelkie próby reanimacji byłyby bezcelowe - 18-latka nie żyła już od dłuższego czasu. Okoliczności, w jakich znaleziono ciało, od razu wzbudziły podejrzenia co do przyczyny śmierci.

Przeprowadzona sekcja zwłok definitywnie potwierdziła najgorsze obawy śledczych. Dziewczyna została uduszona. Wyniki badań pośmiertnych nie pozostawiły wątpliwości - młoda kobieta padła ofiarą zabójstwa. Prokuratura niezwłocznie wszczęła śledztwo w sprawie tego makabrycznego przestępstwa, a głównym podejrzanym został jej chłopak.

Działania służb i zarzuty

Po odkryciu ciała 18-latki w mieszkaniu na Bielanach, funkcjonariusze policji natychmiast przystąpili do działania. Tego samego dnia zatrzymano 28-letniego mieszkańca dzielnicy, który okazał się być chłopakiem ofiary. Mężczyzna został przewieziony do komendy policji w celu przesłuchania.

Na miejsce zbrodni niezwłocznie skierowano techników kryminalistyki, którzy przeprowadzili szczegółowe oględziny mieszkania. Specjaliści zabezpieczyli liczne ślady biologiczne, które mogą mieć kluczowe znaczenie dla sprawy. Zebrane dowody zostały przekazane do laboratorium w celu przeprowadzenia ekspertyz.

Po zebraniu materiału dowodowego i przeprowadzeniu wstępnych czynności, podejrzany usłyszał dwa zarzuty: zabójstwa młodej kobiety oraz ukrycia jej zwłok. Zgodnie z informacjami prokuratury, mężczyzna miał udusić swoją partnerkę, a następnie podjąć próbę zatarcia śladów przestępstwa.

Prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu. Sąd przychylił się do wniosku i zdecydował o umieszczeniu 28-latka w areszcie na okres trzech miesięcy. Decyzja ta ma na celu zabezpieczenie prawidłowego toku postępowania oraz uniemożliwienie podejrzanemu matactwa. Mężczyźnie grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Grozi dożywocie. Śledztwo w toku

Podejrzanemu o zabójstwo 18-letniej dziewczyny grozi najsurowsza kara przewidziana w polskim kodeksie karnym - dożywotnie pozbawienie wolności. Mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji i usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Według ustaleń śledczych, miał on udusić swoją partnerkę w mieszkaniu na warszawskich Bielanach.

Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa Warszawa-Żoliborz, która prowadzi intensywne śledztwo w tej bulwersującej sprawie. Prokuratorzy zabezpieczyli liczne dowody z miejsca zbrodni, w tym ślady biologiczne oraz przedmioty, które mogły zostać użyte w trakcie tragicznego zdarzenia. Przeprowadzana jest również szczegółowa analiza zapisów z monitoringu oraz zabezpieczonych telefonów komórkowych.

W ramach postępowania przeprowadzane są przesłuchania świadków, którzy mogli mieć kontakt z parą w ostatnich dniach przed tragedią. Śledczy przesłuchują zarówno członków rodzin ofiary i sprawcy, jak i znajomych oraz sąsiadów. Szczególną uwagę zwracają na osoby, które mogły zaobserwować ewentualne konflikty w związku lub niepokojące zachowania podejrzanego.

Co istotne, motyw zbrodni nie został jak dotąd oficjalnie ujawniony przez prowadzących śledztwo. Prokuratura zachowuje szczegóły w tajemnicy, aby nie utrudniać toczącego się postępowania. Niewykluczone, że w tle tragedii mogły leżeć problemy w związku, choć na razie są to jedynie spekulacje. Podejrzany pozostaje w areszcie tymczasowym.

Podsumowanie

18-letnia kobieta została zamordowana na warszawskich Bielanach przez swojego chłopaka. Po popełnieniu zbrodni sprawca ukrył ciało ofiary w wersalce, próbując zatuszować swoją zbrodnię. Sprawa wyszła na jaw, gdy zaniepokojeni bliscy dziewczyny zgłosili jej zaginięcie.

Mężczyzna został zatrzymany przez policję i usłyszał zarzut zabójstwa. Śledczy pracują nad ustaleniem dokładnych okoliczności i motywu tej tragicznej zbrodni. Sprawa wywołała duże poruszenie w lokalnej społeczności i zwróciła uwagę na problem przemocy w związkach młodych ludzi.

Źródło: wpolityce.pl

Podobał Ci się artykuł?

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz