W maju tego roku warszawa stała się sceną makabrycznej zbrodni, która wstrząsnęła środowiskiem agentów nieruchomości w całym kraju. 86-letni doświadczony pośrednik, znany ze swojego profesjonalizmu i zamożności, zaginął w tajemniczych okolicznościach po tym, jak udał się na rutynowe spotkanie z potencjalną klientką. Nikt wówczas nie podejrzewał, że za pozornie zwyczajną transakcją biznesową kryje się starannie zaplanowana zbrodnia, której celem było przywłaszczenie majątku ofiary.
Śledztwo wykazało, że 30-letnia Monika A. wraz ze swoim 19-letnim wspólnikiem zwabili seniora do mieszkania pod pretekstem jego obejrzenia. To, co miało być profesjonalną prezentacją nieruchomości, przerodziło się w brutalny atak - mężczyzna został uderzony w głowę, a następnie zabity przez podcięcie gardła. Sprawcy, działając z zimną krwią, następnego dnia przewieźli zwłoki ukryte w walizce do lasu na Mazowszu, gdzie zakopali je w ziemi.
Para podejrzanych została zatrzymana i usłyszała zarzuty zabójstwa z premedytacją. Mimo zgromadzonych przez prokuraturę dowodów, żadne z nich nie przyznaje się do winy. Sprawa rzuca niepokojące światło na zagrożenia, z jakimi mogą się spotykać agenci nieruchomości podczas samotnych spotkań z nieznanymi klientami.
Pułapka na agentkę nieruchomości
W czerwcu 2021 roku para przestępców zorganizowała starannie zaplanowaną zasadzkę, której celem było porwanie Monique Baugh, agentki nieruchomości. Sprawcy umówili się z kobietą na oglądanie domu, udając zainteresowanych klientów szukających wymarzonej posiadłości. Nic nie wskazywało na to, że rutynowe spotkanie zawodowe zamieni się w koszmarne przeżycie.
Kiedy Baugh przybyła na umówione miejsce, czekało na nią dwóch mężczyzn współpracujących z parą. Zamiast prezentacji nieruchomości, agentka została brutalnie porwana. Sprawcy działali szybko i zdecydowanie, nie dając ofierze szansy na ucieczkę czy wezwanie pomocy.
Porwaną kobietę zamknięto w tylnej części przyczepy U-Haul - popularnego typu pojazdów wynajmowanych do przeprowadzek. To cyniczne wykorzystanie tak powszechnego środka transportu miało na celu uniknięcie wzbudzenia podejrzeń podczas przewożenia ofiary. Baugh znalazła się w pułapce, z której nie było łatwego wyjścia, całkowicie zdana na łaskę swoich porywaczy.
Atak na chłopaka ofiary
Zanim doszło do porwania i morderstwa agentki nieruchomości, sprawcy przeprowadzili brutalne natarcie na jej partnera. Wiggins i jej wspólnik pojechali przyczepą pod dom chłopaka Lindsay Baugh, planując wcześniejszy atak, który miał wyeliminować świadka lub osobę mogącą przeszkodzić w realizacji ich zbrodniczego planu.
Zamaskowany napastnik wtargnął do środka domu i bez ostrzeżenia otworzył ogień do partnera ofiary. Strzelanina była krótka, ale niezwykle brutalna - sprawca wyraźnie działał z zamiarem zabicia mężczyzny. Na szczęście dla niego, mimo odniesionych obrażeń, udało mu się przeżyć ten dramatyczny atak.
Po odzyskaniu przytomności w szpitalu, chłopak Baugh złożył zeznania policji, które okazały się kluczowe dla śledztwa. Wskazał on Wigginsa jako osobę, która chciała go skrzywdzić i stała za próbą jego zabójstwa. To zeznanie połączyło oba przestępstwa i pomogło organom ścigania w zrozumieniu pełnego zakresu spisku, jaki został zaplanowany przeciwko parze. Atak ten wyraźnie stanowił część szerszego planu eliminacji świadków i przygotowania gruntu pod główną zbrodnię.
Śmierć agentki i zatrzymanie sprawców
Monique Baugh została odnaleziona przy ulicy jeszcze żywa, jednak jej stan był krytyczny. Kobieta miała trzy rany postrzałowe, które okazały się śmiertelne. Mimo natychmiastowej interwencji służb ratunkowych i przewiezienia do najbliższego szpitala, agentka nieruchomości zmarła wkrótce po przybyciu do placówki medycznej. Lekarze nie byli w stanie uratować jej życia.
Śledczy szybko podjęli działania mające na celu ujęcie sprawców tej brutalnej zbrodni. W wyniku intensywnych poszukiwań i analizy zgromadzonych dowodów zatrzymano cztery osoby podejrzane o udział w morderstwie. Byli to: Cedric Berry, Berry Davis, Lyndon Wiggins oraz jego partnerka Shante Segura. To właśnie para Wiggins-Segura odegrała kluczową rolę w całej sprawie, wywabiając niczego nieświadomą agentkę na fałszywe oglądanie nieruchomości.
Wszyscy czterej zatrzymani zostali formalnie oskarżeni o udział w porwaniu i zabójstwie Monique Baugh. Prokuratura przedstawiła im zarzuty związane z uprowadzeniem, morderstwem oraz innymi przestępstwami popełnionymi w trakcie realizacji ich przestępczego planu. Sprawa trafiła do sądu, gdzie sprawcy mieli odpowiedzieć za swoje czyny.
Wyroki i postępowanie sądowe
Proces karny w sprawie porwania i zabójstwa agentki nieruchomości zakończył się surowymi wyrokami dla większości sprawców. Cedric Berry i Henrick Davis zostali skazani na dożywocie bez możliwości przedterminowego zwolnienia, co oznacza, że pozostaną za kratkami do końca swoich dni.
Sprawa Lyndon Wigginsa okazała się bardziej skomplikowana pod względem proceduralnym. W lipcu 2022 roku został on pierwotnie skazany na karę dożywotniego więzienia. Jednak Sąd Najwyższy stanu Minnesota uchylił ten wyrok, wskazując na istotne błędy proceduralne popełnione podczas procesu.Decyzja ta oznaczała konieczność ponownego rozpatrzenia jego sprawy.
Shavelle Segura, której rola w porwaniu była kluczowa, zdecydowała się na współpracę z wymiarem sprawiedliwości. Przyznała się do winy w zarzucie porwania, w zamian za co otrzymała wyrok 20 lat pozbawienia wolności. Jej zeznania były istotnym elementem w procesie przeciwko pozostałym oskarżonym i pomogły w pełnym wyjaśnieniu okoliczności tej brutalnej zbrodni.
Powtórny proces i ostateczny wyrok
W 2024 roku Kevin Wiggins ponownie stanął przed wymiarem sprawiedliwości w sprawie brutalnego morderstwa agentki nieruchomości. Tym razem proces zakończył się dla niego znacznie surowszym werdyktem. Sąd uznał go winnym pomocnictwa w morderstwie pierwszego stopnia z premedytacją, co oznaczało, że oskarżyciele skutecznie udowodnili jego świadomy i celowy udział w zbrodni.
Oprócz głównego zarzutu morderstwa, Wiggins został również skazany za usiłowanie morderstwa oraz porwanie. Całość przestępstwa miała charakter szczególnie podstępny - para wywabiła niczego nieświadomą agentkę nieruchomości pod pretekstem fałszywego oglądania domu. To pokazanie nieruchomości miało być pułapką, która zakończyła się tragiczną śmiercią ofiary.
Sąd ostatecznie wydał wyrok za morderstwo popełnione podczas porwania, co stanowi jedno z najcięższych przestępstw w systemie prawnym. Taki werdykt podkreślał nie tylko brutalność samego czynu, ale również jego zaplanowany i zorganizowany charakter. Wyrok ten zamknął wieloletnią batalię prawną i przyniósł długo oczekiwaną sprawiedliwość dla rodziny zamordowanej kobiety.
Podsumowanie
Para podejrzanych wywabiła agentkę nieruchomości pod pretekstem obejrzenia domu na sprzedaż. Spotkanie okazało się być pułapką - kobieta została porwana, a następnie zamordowana przez sprawców. Policja aresztowała parę i przedstawiła jej zarzuty uprowadzenia oraz zabójstwa. Tragiczne zdarzenie wstrząsnęło środowiskiem agentów nieruchomości i zwróciło uwagę na zagrożenia związane z tym zawodem.
Sprawa ta pokazuje, jak niebezpieczne mogą być spotkania z nieznanymi klientami w odludnych miejscach. Śledztwo trwa, a para podejrzanych czeka na proces sądowy.
Zrodlo: KRCR
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz