W Słupsku doszło do wstrząsającej zbrodni, która wstrząsnęła opinią publiczną całego regionu. 19-letni Alan G. został oskarżony o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem swojego 31-letniego współlokatora Mateusza D. Do tragedii doszło 24 listopada 2025 roku w wynajmowanym przez obu mężczyzn mieszkaniu, gdzie młodszy z nich zadał ofierze pięć śmiertelnych ciosów nożem w okolicę serca, a następnie poćwiartował ciało przy użyciu noży kuchennych. Szczątki ukrył w workach i walizce, które zakopał w Parku Kultury i Wypoczynku w Słupsku.
Sprawca nie tylko dopuścił się bestialskiego morderstwa, ale również próbował zatrzeć ślady i wyłudzić pieniądze. Z telefonu ofiary wysłał wiadomość do jej matki z żądaniem okupu w wysokości 100 tysięcy złotych, symulując porwanie. 1 grudnia sam zgłosił się na policję ze sfałszowanym zawiadomieniem o rozboju, próbując obciążyć ofiarę. Alan G. ostatecznie przyznał się do wszystkich czynów, wskazując rabunek jako główny motyw zbrodni. 20 lutego 2026 roku Sąd Okręgowy w Słupsku przedłużył tymczasowy areszt podejrzanego o kolejne trzy miesiące i skierował go na czterotygodniową obserwację psychiatryczną, po tym jak biegli nie wydali jednoznacznej opinii o jego poczytalności w chwili popełnienia przestępstwa.
Brutalne zabójstwo współlokatora
Do wstrząsającej zbrodni doszło 24 listopada 2025 roku w wynajmowanym mieszkaniu w Słupsku. 19-letni Alan G. dokonał brutalnego zabójstwa swojego starszego współlokatora, 31-letniego Mateusza D. Atak miał miejsce w łazience, gdzie młody mężczyzna zadał ofierze pięć śmiertelnych ciosów nożem w okolicę serca.
Po dokonaniu zabójstwa sprawca przystąpił do makabrycznego procederu pozbycia się śladów przestępstwa. Wykorzystując noże kuchenne, poćwiartował ciało zamordowanego mężczyzny. Szczątki ofiary starannie ukrył w workach foliowych oraz walizce, starając się zatrzeć wszelkie ślady swojego okrutnego czynu.
W kolejnym etapie zatuszowania zbrodni Alan G. przewiózł części ciała do Parku Kultury i Wypoczynku w Słupsku, gdzie zakopał je w ziemi. Walizkę, która służyła do transportu zwłok, postanowił zniszczyć poprzez spalenie, licząc prawdopodobnie na całkowite usunięcie dowodów swojego bestialskiego czynu.
Brutalna natura przestępstwa oraz sposób postępowania ze zwłokami wskazują na wyjątkową okrutność sprawcy. Okoliczności prowadzące do zabójstwa oraz motywy działania 19-latka pozostają przedmiotem śledztwa prokuratorskiego.
Symulacja porwania i fałszywe zawiadomienie
Po dokonaniu zabójstwa Alan G. podjął szereg działań mających na celu zatarcie śladów zbrodni i wprowadzenie w błąd organów ścigania. Wykorzystując telefon komórkowy ofiary, wysłał wiadomość do jej matki z żądaniem okupu w wysokości 100 tysięcy złotych, próbując w ten sposób stworzyć wrażenie porwania dla pieniędzy. Ta cyniczna inscenizacja miała odwrócić uwagę od prawdziwych okoliczności śmierci mężczyzny.
Sprawca poszedł jeszcze dalej w swoich działaniach - 1 grudnia 2024 roku samodzielnie zgłosił się na policję, składając fałszywe zawiadomienie o rozboju. W złożonych zeznaniach obciążył swoją ofiarę, przedstawiając ją jako sprawcę przestępstwa. Ten bezwzględny manewr miał najprawdopodobniej na celu skierowanie podejrzeń w zupełnie innym kierunku i zyskanie czasu.
Podczas przesłuchań Alan G. przyznał się do wszystkich postawionych mu zarzutów. Jako motyw zbrodni wskazał rabunek - chęć zdobycia pieniędzy. Kluczowym dowodem w sprawie stało się makabryczne odkrycie - odcięta ręka ofiary została znaleziona w wiacie śmietnikowej. Badania DNA jednoznacznie potwierdziły tożsamość denata, co ostatecznie obaliło wersję wydarzeń przedstawioną przez sprawcę i doprowadziło do pełnego ujawnienia prawdy o zbrodni.
Postawione zarzuty i konsekwencje prawne
W dniu 4 grudnia 2025 roku prokuratura postawiła Alanowi G. szereg niezwykle poważnych zarzutów karnych. Najcięższym z nich jest zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem - kwalifikacja prawna, która odzwierciedla wyjątkowo brutalny charakter przestępstwa. Dodatkowo mężczyzna został oskarżony o zbezczeszczenie zwłok ofiary, co stanowi odrębne przestępstwo i świadczy o skali okrucieństwa sprawcy. W akcie oskarżenia znalazły się również zarzuty usiłowania wymuszenia rozbójniczego oraz fałszywego zawiadomienia organów ścigania.
Sąd Rejonowy w Słupsku, uwzględniając wagę zarzutów oraz wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa przez oskarżonego, zastosował wobec Alana G. środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy. Decyzja ta ma na celu zabezpieczenie prawidłowego toku postępowania oraz uniemożliwienie podejrzanemu ukrycia się lub matactwa.
Za zarzucane czyny Alanowi G. grozi najsurowsza kara przewidziana w polskim kodeksie karnym - dożywotnie pozbawienie wolności. Śledztwo w tej głośnej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Słupsku, która koordynuje wszystkie czynności procesowe i gromadzi materiał dowodowy niezbędny do postawienia sprawcy przed sądem.
Wątpliwości co do poczytalności sprawcy
Sprawa Alana G., oskarżonego o brutalne zabójstwo w Słupsku, weszła w kluczową fazę po tym, jak biegli psychiatrzy przedstawili niejednoznaczną opinię dotyczącą jego poczytalności. Wstępne badania nie pozwoliły ekspertom na definitywne rozstrzygnięcie, czy w momencie popełnienia zbrodni mężczyzna był w pełni świadomy swoich działań i mógł pokierować swoim postępowaniem.
W odpowiedzi na tę sytuację, 20 lutego 2026 roku Sąd Okręgowy w Słupsku podjął decyzję o przedłużeniu tymczasowego aresztu wobec Alana G. o kolejne trzy miesiące. Jednocześnie sąd zarządził przeprowadzenie czterotygodniowej obserwacji psychiatrycznej podejrzanego w specjalistycznym ośrodku. Ma to pozwolić na dogłębną ocenę jego stanu psychicznego w chwili popełnienia zbrodni oraz ustalenie, czy można go uznać za poczytalnego.
Decyzje procesowe wywołały silne emocje wśród rodziny ofiary, która publicznie wyraziła swoje rozgoryczenie tempem prowadzonego postępowania. Bliscy zamordowanej osoby krytykują prokuraturę za brak jednoznacznych rozstrzygnięć i przedłużający się proces, który ich zdaniem pogłębia ich cierpienie. Rodzina domaga się szybkiego wyjaśnienia sprawy i sprawiedliwego wyroku, podkreślając, że każdy dzień niepewności jest dla nich dodatkową traumą.
Podsumowanie
Sąd Okręgowy w Słupsku przedłużył areszt tymczasowy dla Alana G., podejrzanego o zabójstwo 25-letniej Pauliny w centrum Słupska. Mężczyzna spędzi w areszcie kolejne trzy miesiące, czyli do 25 kwietnia 2025 roku. Decyzja ta jest związana z koniecznością przeprowadzenia obserwacji psychiatrycznej podejrzanego.
Alan G. został zatrzymany w grudniu 2024 roku, po tym jak w mieszkaniu przy ulicy Szczecińskiej znaleziono ciało młodej kobiety z licznymi ranami kłutymi. Obserwacja psychiatryczna ma na celu zbadanie poczytalności mężczyzny w czasie popełnienia zbrodni oraz jego obecnego stanu psychicznego. Podejrzanemu grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Źródło: radiogdansk.pl
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Dodaj komentarz